sobota, maja 26, 2007

sticky night






okrutne upały cd./kozie wygibasy/chłodne koncertowanie & klocobranie

9 komentarzy:

tarambambam pisze...

paski rulez.
wy z wawy jesteście? :)

zupaszczawiowa pisze...

"okolowawy":)

tarambambam pisze...

właśnie jestem na etapie przetłumaczenia sobie, że wawa nie jest taka zła... zawsze się cieszyłam, że nigdy nie będę musiała mieć z nią nic wspólnego. mówiłam, że jest okropna, że jej nienawidzę... a teraz okazuje się, że chyba będę musiała tam. niestety. :(

panna zofia pisze...

ależ warszawa jest fajna, tylko trzeba ją polubić... ja jestem w warszawie od zawsze, teraz od 3 lat rowniez mieszkam "okolowawy" ale wciaz chcę miec z warszawą jak najwiecej wspolnego... nie jest zla. a Ty skad jestes ?

tarambambam pisze...

z dolnego śląska. chciałam studiować we wro bardzo, bo blisko domu, bo piękne miasto, bo miasto młodych bez snobizmu, bo pełno życzliwych i w ogóle... idealne. no ale nie da rady, więc myślałam, że kraków. ale tam mi znowóż odradzają i wszyscy mówią, że wawa wawa wawa, jeśli ten kierunek. a ja mam ochotę pokazać faka, bo fu i niedobrze. nie wiem sama, mam bardzo mieszane uczucia.

zupaszczawiowa pisze...

ja mam dosc ambiwalentne uczucia.dla mnie jest i pociagajaca i odpychajaca.zalezy ktora czesc, jakie miejsca. zalezy czy jest zima czy lato czy słonce czy deszcz..itd itp.bla bla.

tarambambam pisze...

pewnie tak. pocieszam się, że to najbardziej rozwinięte kulturalnie miejsce w pl. i wystawy, muzea, koncerty, spektakle... no i duża gmina żydowska, co ma dla mnie znaczenie. a więcej plusów..? nie wiem. to niefajne :(

zupaszczawiowa pisze...

ania podaj mi swego maila bo mam pytanie do Ciebie jedno:)

tarambambam pisze...

anna.tenenbaum@gmail.com, gg5185219