niedziela, maja 20, 2007

sun & strawberry bathing

jestem mistrzem w robieniu wszystkiego co nie zwiazane jest z konczeniem pracy rocznej...czy jakimkolwiek innym minimalnie utylitarnym zajeciam.

7 komentarzy:

tarambambam pisze...

lubię zapach skóry skąpanej słońcem. mrrrr.

zupaszczawiowa pisze...

:D

zupaszczawiowa pisze...

skompanie słońcem wiąże sie niestety z wyrzutami sumienia,bo tyle do zrobienia a czasu 2 razy mniej:/

tarambambam pisze...

tak, a w rezultacie odkłada się na noc zamiast spania, ew. na jutro, jeśli się da :)

zupaszczawiowa pisze...

moj dzien skonczyła sie wczooraj(a własciwie dzis)o 2.30:/

panna zofia pisze...

no bywa :) opalenizna jakby trochę nie równo :):)

zupaszczawiowa pisze...

llhahah bo to odrazu po zejsciu ze słonca....dzis juz sie zabrazawia a jutro to bedzie heban:plllahhahahhahah